Artykuł sponsorowany

Słabsze chłodzenie przed latem — jak rozpoznać ubytek czynnika i uniknąć awarii

Słabsze chłodzenie przed latem — jak rozpoznać ubytek czynnika i uniknąć awarii

Z nadejściem pierwszych ciepłych dni kierowca wyjeżdża z garażu i włącza klimatyzację, licząc na przyjemny chłód w kabinie. Zamiast lodowatego podmuchu z kratek wentylacyjnych wydobywa się jednak letni strumień powietrza. Temperatura we wnętrzu pojazdu spada bardzo powoli, a zza deski rozdzielczej dobiegają nietypowe szumy. Taka sytuacja często wywołuje niepokój o stan techniczny pojazdu tuż przed planowanym urlopem lub długą trasą. Wielu właścicieli aut zakłada, że układ wymaga jedynie szybkiego dobicia gazu. Rzeczywistość warsztatowa pokazuje jednak nieco bardziej złożony obraz. Wyraźny spadek wydajności chłodzenia stanowi sygnał ostrzegawczy, który wymaga profesjonalnej oceny przed wystąpieniem poważniejszych usterek.

Jak odróżnić ubytek czynnika od zabrudzonego filtra?

Gdy powietrze wydobywające się z nawiewów pozostaje ciepłe, najczęstszą przyczyną jest niski poziom czynnika chłodniczego. Niedobór chłodziwa drastycznie obniża wydajność całego układu klimatyzacji. Kierowcy często zauważają w takich sytuacjach wyraźne syczenie lub dziwne bulgotanie w okolicach parownika. Wynika to z faktu, że zmniejszona objętość gazu zmienia jego właściwości rozprężania wewnątrz instalacji. Kolejnym niepokojącym objawem jest nagłe i częste wyłączanie się sprężarki. System wykonuje taki manewr automatycznie, aby chronić kompresor przed zatarciem, ponieważ krążący czynnik transportuje również olej smarujący. Fizyczna nieszczelność często pozostawia tłusty, oleisty nalot na przewodach lub łączeniach pod maską.

Kierowcy nierzadko mylą powyższe symptomy z mocno zapchanym filtrem kabinowym. Zużyty wkład filtrujący daje jednak zupełnie inne oznaki podczas codziennej eksploatacji. Zabrudzony filtr kabinowy drastycznie blokuje przepływ powietrza niezależnie od ustawionej temperatury. Nawet po uruchomieniu wentylatora na maksymalnych obrotach siła nadmuchu pozostaje zaskakująco słaba. Dodatkowo tuż po włączeniu zapłonu w kabinie pojawia się stęchły zapach lub wyraźna woń pleśni. Intensywnie parujące szyby podczas deszczu to kolejny klasyczny dowód na konieczność wymiany tego elementu. Zapchany filtr powoduje ogromny dyskomfort, ale nie blokuje pracy samej sprężarki chłodzącej powietrze.

Procedura serwisowa i rodzaje stosowanych czynników chłodniczych

Latem klimatyzacja pracuje pod maksymalnym obciążeniem przez wiele godzin każdego dnia. Taka intensywna eksploatacja błyskawicznie ujawnia drobne nieszczelności, które jesienią czy zimą pozostawały całkowicie niewidoczne. Wczesne zaplanowanie wizyty w warsztacie zapobiega nagłej awarii układu w trakcie fali upałów. Prawidłowo przeprowadzona procedura serwisowa zajmuje zazwyczaj od trzydziestu do sześćdziesięciu minut. Mechanik w pierwszej kolejności odsysa resztki starego gazu oraz zużytego oleju. Następnie specjalistyczna maszyna wytwarza głęboką próżnię, która usuwa wilgoć i pozwala wstępnie zweryfikować szczelność całego systemu. Polskie przepisy ochrony środowiska kategorycznie zabraniają wtłaczania nowego gazu do dziurawej instalacji.

Profesjonalne serwisy dysponują stacjami obsługi zdolnymi wykryć nawet mikroskopijne spadki ciśnienia roboczego. W przypadku wystąpienia problemów z chłodzeniem, fachowo zrealizowane napełnianie klimatyzacji samochodowej w Lublinie obejmuje nie tylko samą aplikację gazu, ale przede wszystkim rygorystyczny test szczelności. Firma Mariusz Stopa Autolux w Kalinówce pod Świdnikiem zajmuje się kompleksową obsługą tego typu układów. Zespół warsztatu dba o sprawność systemów chłodzenia, wykonuje precyzyjną diagnostykę komputerową oraz montuje i serwisuje instalacje LPG dla okolicznych kierowców.

Zakres prac warsztatowych i ostateczne koszty zależą ściśle od roku produkcji konkretnego pojazdu. Starsze samochody, opuszczające fabryki przeważnie przed 2017 rokiem, wykorzystują powszechnie znany gaz R134a. Czynnik starszej generacji charakteryzuje się brakiem palności oraz wyższym ciśnieniem roboczym. Jego współczynnik ocieplenia globalnego osiąga jednak wysoką wartość 1430. Nowoczesne auta zjeżdżają z taśm montażowych z układami dostosowanymi do substancji R1234yf. Ten innowacyjny wariant pracuje pod niższym ciśnieniem, co odciąża sprężarkę, a jego wpływ na środowisko jest znikomy. Należy jednak pamiętać, że nowy typ chłodziwa wykazuje delikatną palność i pozostaje zauważalnie droższy w zakupie.

Zauważalny spadek mocy chłodzącej nigdy nie pojawia się bez konkretnej przyczyny technicznej. Choć wielu kierowców liczy na szybkie rozwiązanie problemu, mechaniczne dodanie czynnika bez znalezienia nieszczelności jedynie odsuwa awarię w czasie. Ciepły podmuch z kratek, niepokojące dźwięki zza kokpitu lub całkowity brak reakcji kompresora wymagają dokładnej diagnostyki sprzętowej. Oparcie decyzji naprawczych na profesjonalnych pomiarach ciśnienia pozwala mechanikom precyzyjnie zlokalizować źródło usterki. Usunięcie nieszczelności i prawidłowe napełnienie układu zapewniają bezpieczną oraz komfortową jazdę przez najgorętsze dni roku.